Październik to miesiąc, w którym na targach i w sklepach warzywnych robi się kolorowo. Warzywa z krajowych upraw są teraz w szczycie sezonu: słodsze, pełne smaku i zwykle tańsze niż poza sezonem.
Dynia: nie tylko na zupę
Dynia hokkaido nie wymaga obierania, bo skórka po upieczeniu robi się miękka. Pokrojoną w ćwiartki upiecz z oliwą i tymiankiem albo ugotuj z niej aksamitną zupę krem. Pestki wypłucz, osusz i upraż na suchej patelni — będą chrupiącym dodatkiem do sałatek.
Buraki i kapusta
Buraki pieczone w całości w folii nabierają głębi smaku, której nie da się uzyskać gotowaniem. Pokrój je do sałatki z kozim serem i orzechami albo zmiksuj z jogurtem na różowy hummus. Kapusta, biała, czerwona czy włoska, świetnie znosi długie duszenie, ale młoda smakuje też na surowo, w surówkach z jabłkiem.
Pory, seler i marchew
To baza jesiennych zup i wywarów. Warto kupić ich więcej: pory i seler wytrzymają w chłodnym miejscu kilka tygodni, a pokrojone warzywa zamrozisz w porcjach na rosół, taki jak z naszego przepisu.
Jabłka i gruszki
Do ciast wybieraj odmiany kwaskowate, które nie rozpadają się po upieczeniu. Dobrze sprawdzą się w klasycznej szarlotce. Te słodsze zostaw na surowo albo do porannej owsianki.
Zasada jest prosta: kupuj to, co rośnie teraz niedaleko ciebie, i planuj posiłki wokół jednego czy dwóch warzyw tygodnia.